2 października 2017

Zabieg redukowania zbędnych sensów. Naga bezbronność samej obecności


"Paradoks” - „Zatem człowiek, ludzka postać … najczęściej kobieta. Pozbawiona rąk… Metafora bolesnych ograniczeń z feministycznym podtekstem? Myślę jednak, że dla Artystki jest to przede wszystkim zabieg redukowania zbędnych sensów. Rodzaj destylacji języka. Bo: ręce to już g e s t. Ręce to już dodatkowy każdorazowo z n a k (każde ich ułożenie znaczy, wyraża). A tu ma być bezradność zaznaczona szeptem. Swoiście naga bezbronność samej obecności. Bez instrumentarium gestykulacji. Bez kostiumu gestu.” 
(Maciej Szczawiński, katalog wystawy, 2000 Galeria Polskiego Radia w Katowicach „NA ŻYWO”).

ZWIĄZKI ORGANICZNE - malarstwo Beaty Wąsowskiej - kolejna wystawa


1 października 2017

Agresywny róż "zabija" wszystkie inne barwy

Zmieniam sąsiedztwo. Niewiele to dało. Agresywny róż "zabija" wszystkie inne barwy. Radosna kolorowość górnej połowy nie pozwala się poczuć. Odbieramy ją jak bałagan, jak miejsce bez sensu i z przyjemnością skupiamy się na kolorze różowym, który ma taki pozytywny odcień. Górny pas irytuje. Prosi się o to by go usunąć, albo uporządkować. Nadać mu znaczenie, dookreślając abstrakcyjne formy.

30 września 2017

„Kolory i formy”

„Harmonia barw nie podlega powszechnym prawom i regułom. Chociaż wielokrotnie podejmowano próby opracowania powszechnie obowiązującego systemu barw „ naukowcy dotychczas nie umieli stworzyć i narzucić nam takiego prawa[...].” „Tak więc powstanie tego, co nazywamy zestrojem kolorystycznym w malarstwie, jest całkowicie niezależne od nauki. Nie można oczywiście z całą pewnością twierdzić, że będzie tak zawsze. Natomiast bez ryzyka powiedzieć można, iż dzieła największych kolorystów przeszłości: Tycjana, Rubensa, Velazqueza, powstały bez najmniejszej znajomości fizykalnych praw koloru, które obecnie uważane są za podstawę wszelkiej teorii barw. Naukowa chemia barwników w naszym pojęciu również była dawnym mistrzom nieznana. Ich tzw. Sekrety warsztatowe były natury technicznej, fizykochemicznej, ale opierały się tylko na intuicji, doświadczeniu i długoletniej tradycji – pomijając czynnik, o którego naturze wiemy dotychczas tak mało, a który nazywamy po prostu talentem”.
Maria Rzepińska „Historia koloru” t.I, Warszawa 1989, s. 28
Kolor stwarza obraz.
Doświadczenie jest subiektywne
kompozycja - komponowanie koloru
konstrukcja przestrzeni

Kolor źródło satysfakcji wizualnej
Kolorem w obrazie rządzą złożone prawa.
Percepcja odbiorcy obrazu opiera się na archetypicznym widzeniu barw.
Kolor jest wiązany z emocjami, uważany za coś subiektywnego, lekceważony.

Kolor jest trzonem kompozycji moich obrazów.
Jest w moich pracach najważniejszy.
Nie dążę do uzyskania efektu ani tzw. harmonii przez analogię, ani harmonia przez opozycję.
Usuwam dysonanse , łagodzę konflikty barwne, "godzę" barwy. W rezultacie tych działań powstaje nieuporządkowana, ale spójna kompozycja barwna. Nazywam ją "płaszczyzną chaotyczną". 
Przyjmuję rzeczywistość zastaną, barwny chaos palety.
Wyodrębniam formy znaczące. Szukam ich brakujących elementów, Rozbudowuję je i uzupełniam. 
Małe i subtelne interwały barwne ,kolorów bliskich sobie i podobnych budują obszary kolorystycznie przeciwne, odległe”

Poprzez język reklamy barwa staje się narzędziem władzy.

Kolor
Kolor postrzegany w moich obrazach jako najważniejszy ma z jednej strony być nośnikiem przekazu, który odbiorca musi rozszyfrować aby właściwie odczytać sens przedstawienia, z drugiej strony ma dostarczyć widzowi głębokiej satysfakcji wizualnej.
Wynikająca z subiektywnego doświadczenia kompozycja koloru, decyduje o konstrukcji przestrzeni, wpływa na systematyzowanie motywów w moim malarstwie. Źródłem inspiracji jest dla mnie barwny chaos, który staram się intuicyjnie uporządkować.
Podobnie jak Umberto Eco uważam, że „fakt estetyczny łączy w sobie nie tylko przedmiot, ale także jego odbiorcę”.
Maluję mając nadzieję, że moje obrazy staną się dla odbiorcy źródłem refleksji nad własnym życiem, nad przemijaniem, że pozwolą na przeniknięcie do sfery, gdzie nie ograniczeni żadnymi regułami jesteśmy sobą.

3 maja 2017

Sprzedawanie

Malarz nie lubi rozstawać się z własnymi obrazami, bo spędził z nimi osobliwy czas, czas narodzin i ich dojrzewania.

28 marca 2016

Struktury zależne [okiem twórcy]


Okiem Twórcy

Jest nas wielu.
Posługując się algorytmem możemy wyczarować nowy wspaniały ład.
Technologia cyfrowa pozwala realizować dowolne koncepcje.
W zalewie informacji doświadczenie jest bezużyteczne.
Musimy korzystać z zewnętrznych baz danych.
Dostępne dane mogą wprowadzać w błąd.
Programy mogą być niebezpieczne.
Polegamy na nich bezkrytycznie.
Tolerujemy wykroczenia.
Wszyscy podobnie.
Kwestionujemy
zasadność
zasad.
Jest nas wielu.


21 września 2015

Indeterminizm, determinizm i autodeterminizm

"Z punktu widzenia filozofii człowieka, czyli antropologii filozoficznej wyróżnia się trzy stanowiska w kwestii wolności: determinizm, indeterminizm i autodeterminizm. To pierwsze głosi, że człowiek podlega najrozmaitszym ograniczeniom (np. biologicznym, społecznym, psychologicznym itp.) wobec tego nie jest istotą wolną (wolność to swego rodzaju złudzenie, a nawet niewiedza o tychże ograniczeniach). Stanowisko drugie utrzymuje, że człowiek nie podlega absolutnie żadnym ograniczeniom, nawet takim jak normy moralne – jest panem swej egzystencji. Zgodnie z trzecim stanowiskiem, człowiek nie jest ani istotą całkowicie zdeterminowaną, ani absolutnie wolną, gdyż choćby przez wzgląd na wolność innych osób oraz na dobro innych, sam na siebie nakłada pewne ograniczenia, czyli sam siebie determinuje (co zresztą jest takim racjonalnym wyrazem jego wolności vs irracjonalistyczne pojmowanie wolności w indeterminizmie)." Paweł Przywara, Problem wolności w sztuce

Beata Wąsowska