Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forma i treść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą forma i treść. Pokaż wszystkie posty

30 października 2017

„W rozproszeniu" - człowiek w częściach, w częściach zamiennych

Beata Wąsowska
"Początek", nr kat. 24-47, 50x60, akryl, płyta, 2004, B. Wąsowska
Chaos barwny, zagmatwanie i niedookreślenie form mają sugerować nasze codzienne uwikłanie we współczesność atakującą nas nadmiarem bodźców, z których trudno wyodrębnić to, co ważne. Bohaterowie moich obrazów, ludzie współcześni, pozbawieni trosk egzystencjalnych, to złudzenie, jakiemu ulegają odbiorcy tych prac. To interpretacja wynikająca z archetypicznego postrzegania koloru. Radosne kolory nie oznaczają beztroski.
Człowiek, wpisany przeze mnie w płaszczyznę obrazu, jako element równoprawny z chaotycznym otoczeniem, to człowiek uprzedmiotowiony. Człowiek w częściach, w częściach zamiennych. 

28 października 2017

Linia to byt abstrakcyjny

Linia jest środkiem, za pomocą, którego człowiek zdaje sobie sprawę z wrażenia światła na przedmiocie, ale nie ma linii w naturze, która jest pełna: bo modelując, dopiero rysujemy, tzn. wydobywamy rzeczy z otoczenia, w którym się znajdują.


Balzak, Le chef d’aeuvre inconnu

Beata Wąsowska, Popołudnie z kotami, obraz olejny, malarstwo

4 października 2017

Relacje wzajemne i ich kontekst

Kiedy patrzę, widzę to co chcę widzieć, widzę to, co moja świadomość, doświadczenie i wiedza pozwalają mi zobaczyć. Malując staram się uzewnętrznić, unaocznić obraz zapisany w mojej nie-świadomości. Nie interesuje mnie fizyczność przedmiotów czy ludzi, ale to, co z kontaktu z nimi pozostało we mnie. Interesuje mnie człowiek, interesuje mnie przedmiot w relacji z otoczeniem i kontekst tej relacji. To specyficzne "pomiędzy" jakie pojawia się zawsze kiedy mamy do czynienia z kimś lub czymś, gdzieś. Nie doprecyzowuję tych relacji. Tak buduję obrazy, żeby odbiorca mógł je uzupełnić własnym doświadczeniem, osobistymi zdarzeniami. 

2 października 2017

Zabieg redukowania zbędnych sensów. Naga bezbronność samej obecności


"Paradoks” - „Zatem człowiek, ludzka postać … najczęściej kobieta. Pozbawiona rąk… Metafora bolesnych ograniczeń z feministycznym podtekstem? Myślę jednak, że dla Artystki jest to przede wszystkim zabieg redukowania zbędnych sensów. Rodzaj destylacji języka. Bo: ręce to już g e s t. Ręce to już dodatkowy każdorazowo z n a k (każde ich ułożenie znaczy, wyraża). A tu ma być bezradność zaznaczona szeptem. Swoiście naga bezbronność samej obecności. Bez instrumentarium gestykulacji. Bez kostiumu gestu.” 
(Maciej Szczawiński, katalog wystawy, 2000 Galeria Polskiego Radia w Katowicach „NA ŻYWO”).

30 września 2017

„Kolory i formy”

„Harmonia barw nie podlega powszechnym prawom i regułom. Chociaż wielokrotnie podejmowano próby opracowania powszechnie obowiązującego systemu barw „ naukowcy dotychczas nie umieli stworzyć i narzucić nam takiego prawa[...].” „Tak więc powstanie tego, co nazywamy zestrojem kolorystycznym w malarstwie, jest całkowicie niezależne od nauki. Nie można oczywiście z całą pewnością twierdzić, że będzie tak zawsze. Natomiast bez ryzyka powiedzieć można, iż dzieła największych kolorystów przeszłości: Tycjana, Rubensa, Velazqueza, powstały bez najmniejszej znajomości fizykalnych praw koloru, które obecnie uważane są za podstawę wszelkiej teorii barw. Naukowa chemia barwników w naszym pojęciu również była dawnym mistrzom nieznana. Ich tzw. Sekrety warsztatowe były natury technicznej, fizykochemicznej, ale opierały się tylko na intuicji, doświadczeniu i długoletniej tradycji – pomijając czynnik, o którego naturze wiemy dotychczas tak mało, a który nazywamy po prostu talentem”.
Maria Rzepińska „Historia koloru” t.I, Warszawa 1989, s. 28
Kolor stwarza obraz.
Doświadczenie jest subiektywne
kompozycja - komponowanie koloru
konstrukcja przestrzeni

Kolor źródło satysfakcji wizualnej
Kolorem w obrazie rządzą złożone prawa.
Percepcja odbiorcy obrazu opiera się na archetypicznym widzeniu barw.
Kolor jest wiązany z emocjami, uważany za coś subiektywnego, lekceważony.

Kolor jest trzonem kompozycji moich obrazów.
Jest w moich pracach najważniejszy.
Nie dążę do uzyskania efektu ani tzw. harmonii przez analogię, ani harmonia przez opozycję.
Usuwam dysonanse , łagodzę konflikty barwne, "godzę" barwy. W rezultacie tych działań powstaje nieuporządkowana, ale spójna kompozycja barwna. Nazywam ją "płaszczyzną chaotyczną". 
Przyjmuję rzeczywistość zastaną, barwny chaos palety.
Wyodrębniam formy znaczące. Szukam ich brakujących elementów, Rozbudowuję je i uzupełniam. 
Małe i subtelne interwały barwne ,kolorów bliskich sobie i podobnych budują obszary kolorystycznie przeciwne, odległe”

Poprzez język reklamy barwa staje się narzędziem władzy.

Kolor
Kolor postrzegany w moich obrazach jako najważniejszy ma z jednej strony być nośnikiem przekazu, który odbiorca musi rozszyfrować aby właściwie odczytać sens przedstawienia, z drugiej strony ma dostarczyć widzowi głębokiej satysfakcji wizualnej.
Wynikająca z subiektywnego doświadczenia kompozycja koloru, decyduje o konstrukcji przestrzeni, wpływa na systematyzowanie motywów w moim malarstwie. Źródłem inspiracji jest dla mnie barwny chaos, który staram się intuicyjnie uporządkować.
Podobnie jak Umberto Eco uważam, że „fakt estetyczny łączy w sobie nie tylko przedmiot, ale także jego odbiorcę”.
Maluję mając nadzieję, że moje obrazy staną się dla odbiorcy źródłem refleksji nad własnym życiem, nad przemijaniem, że pozwolą na przeniknięcie do sfery, gdzie nie ograniczeni żadnymi regułami jesteśmy sobą.

Beata Wąsowska