28 października 2017

Opozycja. Porządek i jednorodność bywają pułapką, obiecując ład niewolą w zamkniętych granicach jednej barwy.

MATERIA PRIMA - początek obrazu. Jedno z wielu, dowolnie wybrane pasmo barw. W kolejnych postach pokażę inne pasma tego samego "zaczynu". 

Huragan kolorów zderzam (tylko wirtualnie) z pasem "fundamentalnej" czerni. Czerń ma stanowić memento. Ma pokazać i przypominać jak wygląda brak koloru. Jaką pułapką może być dominacja jednej barwy.

Jedna przeciwko wielu - relacje i zależności

Siła wielu intensywnych, ale rozproszonych barw nie może zrównoważyć oddziaływania jednej ostrej barwy. Barwy zostają zagłuszone. Możemy je zobaczyć i wyodrębnić, ale w takiej kompozycji, w tym sąsiedztwie tracą własną indywidualność. Są nieme. 


27 października 2017

„Świat, o którym nic nie wiem” – to obraz zanim zostanie namalowany.

„Świat, o którym nic nie wiem” – tak rozumiem obraz zanim zostanie namalowany. Nie wymyślam go. Nie projektuję. Nie ilustruję zjawisk, ani nie pokazuję wyglądów rzeczy. Badam kładąc farby na powierzchni płótna.
Każdy ślad farby na płótnie jest jak krok postawiony na nieznanej drodze. Jest sprawdzaniem „gruntu”, pytaniem o to, np.: „co się stanie, jeśli …?”, „jeśli położę w tym miejscu kolor żółty (a nie np. czerwony)?”, „jeśli usunę palmę”, „jeżeli zmienię jej kształt?” itp. Czego dowiem się o sobie, o świecie?

Moje pierwsze malarskie zadanie polega na przygotowaniu podmalówki. Nie jest to jednak podmalówka w dawnym rozumieniu tego słowa, czyli monochromatyczny szkic kompozycyjny mający osadzić temat na płótnie, ustawić światła i kontrasty.
Moja podmalówka jest obrazem abstrakcyjnym. Powstaje podczas malowania innych obrazów. Dobra podmalówka jest „gęsta” i zróżnicowana (jest zapisem historii mieszania farb podczas pracy nad kilkoma innymi obrazami). Posiada nieuporządkowaną strukturę (brak wyraźnego układu kompozycyjnego, niejednorodne i nieharmonijne grupy plam i barw).  Jest tak "niepoznawalna" jak to tylko możliwe. Taka podmalówka powstaje bardzo długo i bardzo łatwo ją zepsuć (sformalizować, uporządkować w zamknięty układ kompozycyjny, o strukturze czytelnej, kompletnej, jednorodnej i harmonijnej).

Tagi: fenomenologia, struktura nieuporządkowana, podmalówka,

26 października 2017

"Przyjaciółki" - rozmowy na FB

Lech Kowalczyk: O! Toż to lepsze od "Lekcja anatomii doktora Tulpa" – tamten namalowany bez mała czterysta lat temu, więc już nie nasza estetyka, ten współczesny lepiej ukazuje nam dzisiejszą "Lekcję ... opisywania, obgadywania, etc., ...


olej na płótnie Beaty Wąsowskiej
BW: Masz rację, że czyta się taki podtekst, choć malując ten obraz wcale tak nie myślałam. W ogóle nie myślałam.
Na czas malowania wyłączam myślenie. Czuję. Może nie powinnam się do tego przyznawać, ale ja właśnie tak pracuję. Nastawiam się na odbiór, jak czujnik, a nie na przetwarzanie danych.
Na powierzchni płótna osiada wszystko to, co przeze mnie "przeszło". Porządkuję to trochę, żeby dało się odcyfrować przekaz (ale nie udoskonalam, nie upiekszam). Potem udostępniam i słucham, co widzą inni.
Kolory i sylwetka kobiety często oślepiają odbiorcę, wprowadzają go w błąd, ale są osoby które omijają ten kamuflaż. Nie wiem co jest lepsze. Czy widzieć tylko to, co przyjemne - awers, czy rewers - drugą stronę medalu.

post na FB

25 października 2017

A kobieta wiernie czeka ...

Żagiel, nr kat. 22-13, 60x80 olej na płótnie 2002, B. Wąsowska
Wbrew temu co nam się wydaje, czekanie jest heroiczne. Łatwiej iść przed siebie, niż czekać. Czekać na wędrowca, na Godota, na lepsze jutro. Czekanie jest udziałem większości kobiet. Uosabia je Penelopa.
Penelopa, żona Odyseusza, matka Telemacha, wzór wiernej żony; przez okres dwudziestu lat oczekiwała powrotu męża (10 lat wojny trojańskiej i 10 lat tułaczki Odyseusza), zwodząc ubiegających się o jej rękę 136 zalotników (przyrzekła wybrać jednego z nich na męża, gdy ukończy tkać szatę dla swojego teścia) przy pomocy podstępu (aby odwlec ukończenie szaty, pruła nocą tkaninę, nad którą pracowała w dzień). 
Po śmierci Odyseusza została żoną Telegonosa. Zamieszkała z nim, Kirke i Telemachem na Wyspach Błogosławionych.
Oczekiwanie, nr kat. 19-04
200x140, olej/płótno,
B. Wąsowska
Tworzę portret oczekującej kobiety. Tej, której mężczyzna zawieruszył się na oceanie ważnych spraw. Przedstawiam kobiety silne. Cierpliwe i aktywne, mimo to "usadzone", "ukrzesłowione", wrośnięte w stół jak w brzeg oceanu. Wierne "Odysowi". 

24 października 2017

"Dowód na usta"

Latem nr kat. 23-51, 100x80
olej/płótno, 2003, B.Wąsowska
„Dowód na usta” - „Czy wiesz, Beato, że w Twoich kobietach dostrzegam najpierw usta? Wyraziste, wykrojone, gotowe do smakowania świata, do odkrywania jego wszystkich stron, gotowe do przypieczętowania pocałunkiem lub cmoknięciem tego, na co zgodzić się mogą. Albo odrzuceniem poprzez grymas tego, na co zgodzić się nie chcą.” 
Marta Fox, wstęp do katalogu wystawy, 2001, Galeria „SD” Warszawa, 2002 Berlin, Niemcy, 2003 Galeria Art. 5 - Szczecin.

4 października 2017

Relacje wzajemne i ich kontekst

Kiedy patrzę, widzę to co chcę widzieć, widzę to, co moja świadomość, doświadczenie i wiedza pozwalają mi zobaczyć. Malując staram się uzewnętrznić, unaocznić obraz zapisany w mojej nie-świadomości. Nie interesuje mnie fizyczność przedmiotów czy ludzi, ale to, co z kontaktu z nimi pozostało we mnie. Interesuje mnie człowiek, interesuje mnie przedmiot w relacji z otoczeniem i kontekst tej relacji. To specyficzne "pomiędzy" jakie pojawia się zawsze kiedy mamy do czynienia z kimś lub czymś, gdzieś. Nie doprecyzowuję tych relacji. Tak buduję obrazy, żeby odbiorca mógł je uzupełnić własnym doświadczeniem, osobistymi zdarzeniami. 

Beata Wąsowska